ZNAKI TOWAROWE: NIEKONWENCJONALNE OZNACZENIA

ZNAK TOWAROWY ZAPACHOWY

ZNAK TOWAROWY ZAPACHOWY

  • teoretycznie zapach (aromat) mógłby być znakiem towarowym, bo przecież na podstawie zapachu można identyfikować towar jako pochodzący z konkretnego przedsiębiorstwa. Jednakże jak do tej pory urzędy zajmujące się ochroną własności przemysłowej nie są skłonne rejestrować tej kategorii znaków sensorycznych, dostrzegając problemy techniczne w przedstawieniu tego rodzaju znaku w rejestrze w sposób jasny, trwały, precyzyjny, kompletny, łatwo dostępny, zrozumiały i obiektywny, po to, aby każdy mógł bez problemu, na odległość, zapoznać się z zapachem. W związku z „nieuchwytnością” i oczywiście ulotnością zapachu kluczowym zagadnieniem jest kwestia przedstawienia graficznego takiego oznaczenia. Przy tym wielokrotnie uznawano, że nie wystarczy dołączyć do zgłoszenia próbki zapachu, opisu zapachu, a nawet nie wystarczy wskazać wzoru chemicznego zapachu.

  • Póki co, w Europie nie rejestruje się znaków zapachowych. Jedynym znakiem z tej kategorii był unijny znak zapachowy „świeżo ściętej trawy” chroniony dla piłek tenisowych (EUTM. 000428870 - THE SMELL OF FRESH CUT GRASS), którego ochrona wygasła w 2006 r. W dołączonym opisie znaku wskazano jedynie: „Znak składa się z zapachu świeżo skoszonej trawy naniesionej na produkt”.
  • Omawiany znak został zarejestrowany, ale nie bez przeszkód. Początkowo Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, w skrócie EUIPO (wówczas OHIM) odmówił rejestracji znaku ze względu na fakt, że opis „świeżo skoszona trawa” jest nieprecyzyjny i nie stanowi odpowiedniego przedstawienia graficznego.
  • Jednakże na skutek odwołania złożonego przez wnioskującego – holenderską firmę Vennootschap onder Firma Senta Aromatic Marketing, sprawę rozpatrywała Izba Odwoławcza OHIM, która ostatecznie uznała, że zapach świeżo skoszonej trawy jest przecież zapachem charakterystycznym, dobrze znanym i rozpoznawanym przez większość populacji: „Zapach świeżo skoszonej trawy to wyraźny zapach, który każdy od razu rozpoznaje z doświadczenia. Dla wielu zapach świeżo skoszonej trawy przypomina im wiosnę lub lato, wypielęgnowane trawniki lub boiska (murawę) lub inne takie przyjemne doświadczenia”. Zatem po uznaniu, że zapach trawy przywodzi na myśl miłe doznania i wspomnienia, ostatecznie Izba Odwoławcza orzekła, że zawarty we wniosku zgłoszeniowym opis znaku zapachowego spełnił wymogi unijnego rozporządzenia, zatem znak zapachowy „zapach świeżo ściętej trawy” może zostać zarejestrowany.
  • Takiego szczęścia nie mieli inni zgłaszający. W tym nieudaną próbę zgłoszenia znaku zapachowego miał światowej sławy dom mody oraz wytwórca perfum Chanel (Chanel Limited British Company), który w 1994 r. próbował w Wielkiej Brytanii zarejestrować jako znak towarowy zapach powszechnie znanych perfum „Chanel No. 5”.
  • Mimo, iż do wniosku zgłoszeniowego dołączony był – jak by się wydawać mogło – szczegółowy opis zapachu, ze wskazaniem składników tworzących kompozycję zapachową, tj.: „zapach perfum aldehydowo-kwiatowych z aldehydową nutą wierzchnią z aldehydów, bergamotki, cytryny i olejku neroli; elegancka kwiatowa środkowa nuta z jaśminem, różą, konwalią, kosaćcem i ylang-ylang; zmysłowa nuta kobieca z olejkiem sandałowym, cedrem, wanilią, bursztynem, cywetonem i piżmem. Zapach znany jest również pod nazwą No. 5” („scent of aldehydic-floral fragrance product, with an aldehydic top note from aldehydes, bergamot, lemon and neroli; an elegant floral middle note, from jasmine, rose, lily of the valley, orris and ylang-ylang; and a sensual feminine note from sandal, cedar, vanilla, amber, civet and musk. The scent is also being known by the written brand name No 5”) – to brytyjski urząd patentowy ( UK Patent Office, a obecnie: Intellectual Property Office) odmówił rejestracji znaku. Zdaniem urzędu zapach perfum wynika z charakteru samego produktu, z natury produktu, jakim są perfumy, jako takiego, toteż nie może on stanowić znaku towarowego, jakby nie patrzeć, samego siebie.
  • Mniej radykalnym urzędem wydaje się Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych (USPTO), który zastrzega na wyłączność w Ameryce znaki zapachowe.
  • Jednym z pierwszych powszechnie opisywanych przykładów rejestracji zapachu jako znaku towarowego była rejestracja w USPTO, w 1991 roku, zapachu plumerii (inna nazwa – kwiat Lei) jako znaku towarowego przeznaczonego dla nici do szycia i przędzy hafciarskich (US.1639128). W opisie znaku wskazano jedynie, że: „Znakiem jest intensywny (upajający/odurzający/oszałamiający), świeży, kwiatowy zapach przypominający kwiaty plumeria” [„The mark is a high impact, fresh, floral fragrance reminiscent of plumeria blossoms”].